RSS
 

wiosna

11 mar
co powinnam czuć?
toczę się pomału w przyszłość,
otwieram serce,
oddycham…
moja twarz różowieje,
ciało bez sił jeszcze, ledwo się uśmiecha
a w głowię trochę mam nadziei…
 
obejmij mnie proszę! 
 
Brak komentarzy

Napisane w kategorii Bez kategorii

 

za plecami

30 sty
Aż mi się zimno zrobiło… 
i nie dlatego że za oknem puchu po kolana
a z faktu posiadania wiedzy której nie powinnam posiadać…
 
Brak komentarzy

Napisane w kategorii Bez kategorii

 

głucha nie pustka

27 sty
nie tworzę sztuki niezrozumiałej… poezji poruszającej,
nie mam odwagi podnosić rąk tak wysoko by skradać nieba  innym…
ja tylko utykam leciutko w sztuce rozmyślań
o przestrzeni której nie mam tu gdzie jestem.
o tym że mama już od dawna nie całuje.
Świat tak jakby wiedział że nie cierpię niedomówień
ale czasem tak już jest… 
słyszy się ale nie słucha.
 
Brak komentarzy

Napisane w kategorii Bez kategorii

 

20 paź

taka cisza… ledwo zamknąłeś drzwi

a przecież wrócisz niebawem… wieczór taki inny

dom nie mój…

 
Brak komentarzy

Napisane w kategorii Bez kategorii

 

a może?

14 wrz

A może pora tu wrócić? znów zachłysnąć się garścią niepoukładanych myśli?

 
Brak komentarzy

Napisane w kategorii Bez kategorii

 

28 sie

nie wiele więcej…. tylko para rąk co nie zawsze cieszy i odgadywanie myśli nie w porę i kłamstwa którymi nie szkoda się dzielić i wciąż niezrozumiały akord, mój, nie mój, nie nasz… nie jestem teraz szczęśliwa. 

 
Komentarze (2)

Napisane w kategorii Bez kategorii

 

07 lip

Już tak kurewsko dawno nie pisałam o tym czego szuka każda kobieta… a co ja znalazłam. O każdym tym spojrzeniu co przeszywa dreszczem i uśmiechu co tak ciepło grzeje serce. o tym jak jednym słowem tworzyć wszechświat wart miliony i nie chcieć go oddać za żadne pieniądze. Jak gestami potwierdzać to czego nie widać… i jak objąć odległość między ludźmi i skracać długość ramion z dnia na dzień by chcieć bardziej a nie mniej. jak tęsknić kiedy oczy zasypiają same… kochanie wiedz że niczego już więcej nie szukam.

 
1 komentarz

Napisane w kategorii Bez kategorii

 

16 lut

bo ta stałość może mogłaby dać wiarę która zanika… dać siłę której nie
łatwo się szuka… oddech pierwszy, w gardle ściska ale jeszcze nie
płaczę, przecież to tylko film. oddech drugi w gardle ściska, oczy się
czerwienią już trochę jakby w mgle, chyba źle stoję, nie w tym koncie co
trzeba. słucham ale czy słyszę? tak tylko przeleciało koło ucha parę
słów bogatych w wyrazy: suknia, pierścionek, wesele, państwo młodzi,
ślub? oj oddech trzeci połykam tą kluchę zamykam oczy na 3 sec. przecież
mi nie wolno… siedzimy dalej…ale chyba wstanę… wstałam. dziękuję
ale mnie nie wolno o tym myśleć… dlaczego więc dostałam książkę z
dedykacją „Dla A która pragnie ślubu”?. nie wiem w sumię po co to piszę,
po co o tym myślę…czemu mnie to omija, czekać kiedy nie wiem czy jest
w ogóle po co…? a tak z drugiej strony skoro mówią o mnie jak o
kobiecie wyzwolonej to pora wziać oddech czwarty i wbić sobie do głowy
feministyczne plany na przyszłość.
zapomniałam… nigdy taka nie byłam.

 
Komentarze (3)

Napisane w kategorii Bez kategorii

 

29 sty

never ending burning fire… indeed?

 
Komentarze (2)

Napisane w kategorii Bez kategorii

 

22 gru

22.12.2011- ciągłe wojny

i we mnie wojna. tragedia. wojny o przetrwannie, terytoria, o pieniądze,
o władzę, zło. wieczne bomby pod nogami coraz gorsze coraz bliższe…
tragedia. brat z siostrą, ojciec z matką, matka z córką. A może to tylko
moja głowa jest poligonem? a może to tylko moj dom jest śmiertelnym
domem, może tylko z naszych ust jak z pistoletów strzelają do siebie, a
może tylko nasze nogi uginają się pod odstrzałem i tylko nsze ciała
marnieją wiecznie od tej tragedii którą przynosi ktoś. a problem nie
jest w tym że tak sie dzieje ale że nikt tego nie zmienia… a przecież
dziś 22.12.2011…. mamo wybacz że ciągle uciekam, że mnie nie ma być
może jestem tchórzem albo po prostu staram się nie wsiąkać więcej w
siebie tego zła, przepraszam że mam żal którego nie umiem z siebie
wyrzygać od dawien dawna z nim trwam… przepraszam mamo że ja również
tnę cie czasem na kawałki, ale tak nauczyłam się bronić. przepraszam że
ciężko mi Cię kochać, ale wiedz że się uczę. siostro wiem, nie jestem
święta, nie pozjadałam wszelakich rozumów świata by wiedzieć najlepiej
ale wnikliwie obserwuje (taką mam rysiową naturę)  i nie ufam Twojemu
postępowaniu… bracie , sostro… może zbyt mało czasu ze sobą spędzamy
a może od tak nie mam nic złego do powiedzenia… tato, przepraszam że
tak ruchome są moje do Ciebie nastroje… nie wiem czy bardziej czasem
za coś cie nienawidzieć czy kochać… wszystkich was przepraszam za Te
słowa… może to wojna, którą w duchu sama wypowiadam. a może to próba
wzbudzenia pokoju… nie wiem. może powinniśmy przemówić pojutrze
bardziej ludzkim głosem. albo wykreślić ten dzień z kalendarza, bo coraz
mniej wiary we mnie.

 
Komentarze (3)

Napisane w kategorii Bez kategorii

 
 

  • RSS